Na drodze do Jerozolimy poznajmy Jezusa egzorcystę. Jezusa, który mówi wyraźnie: „Kto nie jest ze mną jest przeciwko mnie”. Jezusa, który głosi nam błogosławieństwo dla tych, którzy słuchają Słowa Bożego i go przestrzegają. Jezus, który jest znakiem Jonasza, który jest kimś większym niż Jonasz, kimś większym niż Salomon, który wzywa i zaprasza żebyśmy stawali się światłem.
Jezus przyjmuje gościnę w domu Faryzeusza, wchodzi w polemikę z nimi i mówi: „strzeżcie się kwasu Faryzeuszów, strzeżcie się obłudy Faryzeuszy, strzeżcie się ich chciwości.”Ciekawa jest ta Ewangelia, tej kolejnej niedzieli.
O to ktoś z tłumu mówi do Jezusa, nie rozmawiając ze swoim bratem, traktując Jezusa jako pośrednika: Powiedz mojemu bratu, żeby podzielił się ze mną spadkiem, a Jezus mówi: uważajcie i strzeżcie się wszelkie chciwości.
Natomiast my żyjemy w świecie, gdzie na billboardach mogłoby się znaleźć słowo z przypowieści Jezusa, o tym człowieku, któremu dobrze obrodziło pole, więc martwi się co zrobić z tymi genialnymi plonami. My moglibyśmy na bilbordach umieścić słowa, które ten rolnik wypowiedział sam do siebie: jedz, pij i używaj życia. Wielu żyje według tego planu – odpoczywaj, jedz, pij i używaj, i przeżywaj bezsensownie swoje życie.
Czy nasze życie zależy od tego co posiadamy? Jest taka pułapka, że wydaje nam się, że to jest nasze zabezpieczenie, a przecież w naszym zabezpieczeniem jest Pan. Zabezpieczeniem jest moc Jego słowa. Czy chcę być bogaty przed Bogiem i u Boga, czy chcę znaleźć się pośród tych, którzy nazwani są głupcami? Mądrość czy głupota? Wybieraj.
Ks. Wenancjusz Zmuda
Source: czytanie